O Browncoats of Poland

Lubię porównywanie pasji do ognia. Bo to rzeczywiście tak wygląda. Najpierw się do czegoś zapalasz, potem palisz się do roboty, masz ogień w oczach, ogień w sercu... To niezwykłe, niesamowite ulec żywiołowi, dać się mu ponieść. Igrać z ogniem. 
 
Oczywiście, jeśli robisz to źle, to możesz przy okazji wypalić wszystko do gołej ziemi, spalić za sobą mosty i wreszcie samemu się wypalić – nikt nie mówił, że to prosta zabawa. Dlatego pasję trzeba ćwiczyć. I nauczyć się ją kierunkować. Nieważne jaką, powiedzmy sobie szczerze – jeśli masz pasję i chcesz z nią zrobić coś dobrego, działaj, próbuj, gromadź wokół siebie ludzi, a na pewno ci się uda. 

 
Tak powstali Browncoats of Poland, a z nich – z grupy fanów „Firefly” serialu stworzonego przez Jossa Whedona i zdjętego z anteny jedenaście lat temu po zaledwie czternastu odcinkach – powstał po roku ich działania ten właśnie projekt czyli „Świetlik w ciemności”. 
 
Zapytacie, co skłoniło fanów serialu do tego, by pisać i wydawać książeczkę dla dzieci? Odpowiedzią jest właśnie pasja. Ten ogień, który zaczął się od małej grupki włażącej na stołki i krzyczącej: „O kapitanie, mój kapitanie!” w hołdzie dla ulubionego serialu, jego twórcy Jossa Whedona i głównego aktora – Nathana Filliona. Z tego płomienia zrodził się dużo większy, gdy do ognia dosiedli się kolejni fani. Wspólnie, dla frajdy własnej i fanów z całego świata, zrobiliśmy kolejny zabawny filmik. Ten poniósł płomień na cały świat, ale i zjednoczył nas jak nigdy wcześniej. Jeździmy na konwenty, by mówić o tym, co nas trzyma razem, organizujemy konkursy, spotkania, pomagamy sobie nawzajem w każdej możliwej sytuacji i potrzebie. Blask bije od ludzi szczęśliwych, bo dbamy siebie nawzajem. W naszych, różnych przecież życiach nagle zrobiło się jasno. 

 
I w tej jasności, w tym świetle dostrzegliśmy, że owszem, my jesteśmy teraz silni, ale są tacy, którzy albo jeszcze sił nie nabrali, albo już z nich osłabli i potrzebują pomocy. A pomaganie tym, którzy sami nie mogą iść, to nasza, Browncoatów, najważniejsza zasada. Dlatego postanowiliśmy wykorzystać nasze siły i po raz pierwszy stworzyć coś, co pomoże innym, najmłodszym. Książeczkę „Świetlik w ciemności”. Tu jesteśmy w tym momencie, ale z Waszą pomocą jutro będziemy dużo dalej i w dużo liczniejszym gronie. Bo ogień jest zawsze głodny, ale nakarmiony daje ciepło i blask. 
 
Czyni ludzi szczęśliwymi. 
 
To jak, kto chce być szczęśliwy? Bo Browncoats of Poland znowu rekrutują... 
 
Z pozdrowieniami
por. Jakub Ćwiek
Browncoats of Poland